Pokazywanie postów oznaczonych etykietą placki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą placki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 22 grudnia 2023

Placuszki twarogowe na śniadanie

Każdego dnia bardzo dbam o odpowiednią podaż białka w każdym posiłku. Białko nie tylko pomaga budować mięśnie, ale nakręca metabolizm i dzięki niemu jestem długo najedzona po posiłku. Staram się dostarczyć w każdym z trzech posiłków około 30g białka w ciągu dnia. Najtrudniej jest mi ze śniadaniami. Ale właśnie wtedy placki twarogowe wchodzą całe na biało. 

Składniki:
250 g twarogu
• 2 jajka
• 3-4 łyżki mąki
• 1 łyżka oleju
• 1 łyżeczka proszku do pieczenia
• 2 łyżki ksylitolu
• 20 ml mleka owsianego

Wszystko dokładnie mieszam. Można je smażyć na suchej patelni, ale ja lubię dać odrobinkę oleju, gdyż lubię dźwięk lekko przysmażonej, chrupiącej skórki placków ☺️

To śniadanie to duża porcja białka, dzięki czemu będziemy czuć sytość przez 4-5 h. Porcja dla dwóch głodnych osób 😊




wtorek, 31 sierpnia 2021

Puszyste placki waniliowe idealne do lunchboxa

Gucio jutro zaczyna pierwszą klasę. Niesamowicie go to ekscytuje. Do tego stopnia, że dziś chciał abyśmy wymyślili jakiś nowy przepis na placki, które on już dziś na pojutrze spakuje do lunchboxa. Stwierdziłam, że póki jest zapał to warto go pielęgnować. Tym sposobem powstał naprawdę fajny przepis na puszyste placki waniliowe, które idealnie się sprawdzą też jako drugie śniadanie do szkoły.



Składniki:
• serek waniliowy Rolmlecz - pewnie inne też się świetnie sprawdzą, ale to nasz ulubiony
• 2 jajka
• 100g mąki orkiszowej jasnej lub po prostu pszennej
• 3/4 łyżeczki sody
• 2 łyżki ksylitolu lub cukru
• 1 łyżka oleju np. rzepakowego
• garść owoców mrożonych - u nas akurat leśne z Lidla

Przygotowanie:
Serek mieszam dokładnie z jajkami. Po prostu łyżką. Po chwili dodaję olej, ksylitol oraz sodę. Gdy się połączą  dorzucam mąkę. Do gotowego ciasta dodaję garść mrożonych owoców. Wymieszane odstawiam na 2-3 minuty. Smażę na patelni naleśnikowej, aż są zarumienione z każdej strony. Dobry pomysł na przewrócenie placka jest wtedy, gdy na powierzchni ciasta pojawiają się bąbelki. Indukcję mam ustawiona na 6 z 9, ale siła mojej kuchenki jest całkiem spora.





czwartek, 1 czerwca 2017

Placki z serduszkami na dzień małego człowieka

To chyba przewrotność losu, że mój mały człowiek rozchorował się na Dzień Mamy. Na Dzień Dziecka zdążył już ozdrowieć, ale zarazki rozłożyły oboje rodziców. Energia energii nie równa, ale trzeba się zmierzyć z tym wyjątkowym wyzwaniem. Zresztą Dzień Dziecka to naprawdę niesamowity dzień. Prawdziwe święto dzieci (tych dużych też), które kojarzy się z radością, beztroską i miłością. Dlatego nie mogło zabraknąć dadongów wielkich (tak, tak to dinozaury) oraz placków z serduszkami, czyli z truskawkami.


Dadong robi robotę zawsze. Okazało się, że placki mu dorównały! Po zjedzeniu przez Gutka 6 sztuk (słownie: sześciu sztuk;)) usłyszałam: "Dziękuję bardzo, dziękuję serdecznie, było pysznie, mniam." Czyli jutro robię drugie <3.


Placki są proste jak barszcz. W zasadzie są prostsze niż barszcz.

składniki:

250 - 300 g jogurtu greckiego
1 i 1/3 szklanki mąki orkiszowej
2 jajka
2 roztopione łyżki masła klarowanego
1 łyżeczka sody
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżka brązowego cukru 
szczypta soli
owoce - u mnie dziś truskawki (serduszka) i kiwi

przygotowanie:

W misce miksuję jogurt z jajkami i roztopionym masłem. Gdy uzyskam jednolitą konsystencję dodaję cukier, mąkę z sodą, proszkiem do pieczenia i solą. Miksuję do osiągnięcia gładkiej masy.

Na rozgrzaną patelnię naleśnikową (bez tłuszczu) nakładam po 1 łyżce ciasta. Na mojej mieszczą się 4 placki. Zostawiam małe odstępy między nimi, gdyż placki jeszcze urosną. Smażę na średnim ogniu. Gdy widzę, że nieco podrosły układam po kilka plasterków owoców - 3 - 4 sztuki. 


Gdy widzę, że są przyrumienione, obracam je na drugą stronę. Po krótszej, niż poprzednio chwili, ściągam je z patelni. Aby usmażyć kolejną porcję wycieram patelnię papierowym ręcznikiem i robię kolejne.


Podaję z owocami, jogurtem grecki, syropem z agawy lub klonowym i mięta.
I wtedy słyszę "Mamusia, zrobisz kolejne?" <3