Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chorwacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chorwacja. Pokaż wszystkie posty

sobota, 4 lipca 2015

Jak obrać kalmara?

Kalmar czeka, więc do dzieła!
Zakupiony kawał kalmara warto umyć.
Później trzeba złapać byka za rogi i potraktować delikwenta solą. Może niewiele widać, ale to posolony mięczak. Nawet grubą solą! Zostawiam go tak na chwilę. Będzie łatwiejszy w obieraniu ze skóry.
Następnie najbardziej drastyczna chwila - trzeba odciąć mu głowę.
Poźniej kamlar próbuje zaatakować;), dlatego trzeba usunąć jego ząb, który jest tu:
Z precyzja chirurga szczękowego - jeden ruch i po bólu.
Po zabiegu delikwent jest zdatny do jedzenia.
Teraz biorę sie za korpus i usuwam chitynowy fragment oraz resztę rzeczy ze środka. 
Kolejno ściągam z niego skórę. Niektórzy pomijają ten etap.
Gotowy kalmar wygląda tak:
Później wrzucam go do zalewy i już tylko czeka na grilla :) ja też!

poniedziałek, 29 czerwca 2015

Pieczona makrela, czyli gdzie i za ile

Przenieśliśmy się do Dubrownika i okazało się, że nasza miejscówka jest niedaleko portu. Znaczy się Roman pewnie wiedział, ale dla mnie było to odkrycie. Nie lubię map i instrukcji obsługi. Radzę sobie bez nich. Często z różnym skutkiem, ale do przodu. To działa na mnie podobnie jak rada w stylu "idź na północ". Zawsze myślę jaka północ, skoro mi się myli prawo i lewo. Gdzie ten mech na drzewie?

Skoro port jest blisko, to na pewno są tam też rybacy, którzy wrócili z nocnego połowu. Tak też było!:) poczułam się jak dziecko w wesołym miasteczku. Roman musiał mnie powstrzymywać, bo chciałam kupić wszystko. Finalnie wzięłam krewety, kalmary i dwie dorodne makrele, a za wszystko zapłaciłam mniej niż za porcję sardynek w knajpie.

Na pierwszy ogień poszła makrela. Zamarynowałam ją po prostu w oliwie, cytrynie i grubej soli morskiej. Nacięłam ją w trzech miejscach z każdej strony, żeby smak dotarł do środka. Piekłam z opcją grill w 250 stopniach przez około 30 minut, co jakiś czas obracając rybę. Przyznaję, że taki sposób nie jest w stanie zastąpić grilla, ale jest to całkiem godny zamiennik. Makrelę podalam ze świeżym pieczywem i surówką z młodej kapusty.

Przy okazji zrobiłam małe wyliczenie. Porcja ryby z podobnymi dodatkami w knajpce to koszt rzędu ok. 100 kun. Opcja DIY ok. 25 kun. Ciekawe porównanie biorąc pod uwagę to, jak niewiele przy świeżej rybie trzeba zrobić, aby wyszła pyszna.


na targu
gotowa makrela

czwartek, 25 czerwca 2015

Szybki makaron z kalmarami

Przyjechaliśmy niedawno do Chorwacji i przyznam, że już polubiłam to miejsce głównie z uwagi na jedną rzecz - zazwyczaj wynajmuje się tu pokoje z aneksami kuchennymi. Od razu zaświeciły mi się oczy. Gdy dokładam do tego wodę i owoce morza, to już wiele mi nie potrzeba. 

Dziś robiłam szybki obiad. Miałam kalmary, makaron i w zasadzie niewiele więcej. To co jeszcze miałam to brak czasu, bo nasz 8 mc Gutek dziś był bardzo spragniony towarzystwa rodziców. Obojga rodziców. Naraz! :)

składniki
400 g kalmarów pokrojonych w krążki
170 g makaronu - u nas pełnoziarnisty
1 cebula
5 ząbków czosnku
ok. 10 pomidorków koktajlowych przekrojonych na pół
pół szklanki białego wytrawnego wina
oregano, 3 łyżki zmielonego chili, sól morska, cytryna
sól morska + chili w młynku

Kalmary oczyściłam, pokroiłam i pozwoliłam im się chwilę marynować w oliwie z cytryną i oregano.

Na patelnię wrzucam oliwę z odrobiną masła. Dodaję czosnek i cebulę. Pozwalam się im zeszklić. Dorzucam chilli i po chwili wlewam wino. Dodaję sok i skórkę z cytryny, sól i jeszcze trochę oregano. 

Kalmary wrzucam na ok. 5 minut przed końcem gotowania się makaronu, gdyż w innym wypadku będą gumowe. Na ostatnią minutę dorzucam pomidorki. Całość mieszam.

Makaron odcedzam. Trochę tej wody dodaję do sosu. Dzięki temu lekko zgęstnieje.

Rozkładam na talerze i gotowe. Gdybym miała to posypałabym całość parmezanem. Na górę dodaję jeszcze trochę chili z młynka, bo mi zawsze jest go mało.



kalmary wmarynacie


dodatki